Na przyzbie kubańskiej chaty przysiadło piękno

La Rosa de Sandiego

Nie trzeba znać dialogów Platona, by wiedzieć, że żyjemy pomiędzy ideami a rzeczywistością. Mamy życzenia wobec stanu rzeczy, a potem bieg rzeczy strąca nas z piedestału. Ale wyobraźmy sobie, że na moment ta prawidłowość odmienia się. Jesteśmy poza granicami politycznych podziałów, bezpieczni od gwałtu historii. Prozą życia nieporuszeni. Obcujemy z ideą w czystej w formie. Źródłem takiego doświadczenia była dla mnie degustacja cygara La Rosa de Sandiego, które przeniosło mnie w zapomniany przez świat, gościnny zakątek Kuby…

Czytaj dalej Na przyzbie kubańskiej chaty przysiadło piękno

Mój modus fumandi: Kulturalna degustacja

Palenie czy degustacja? Mój pierwszy kontakt z gatunkowym tytoniem miał miejsce za sprawą dziadka. Aromatyczny dym rozchodził się po piętrze domu przy ulicy Mącznej w Szczecinie. Dziadek pykał fajkę, odpoczywając na skórzanej kanapie w gabinecie pełnym ręcznie zdobionych mebli, książek i grafik. Nie musiałem dysponować okiem antropologa, by dostrzec, że jest w tej czynności coś rytualnego…

Czytaj dalej Mój modus fumandi: Kulturalna degustacja

Wolna Kuba jak okręt zaklęty w butelce

La Antiguedad

Dzisiaj mówi się o tym „dylematy pierwszego świata”… Siedzę w palarni cygar. Właśnie odpaliłem swoje piękne La Antiguedad i zastanawiam się, czego by się napić… Ale skąd Kuba w krakowskiej palarni cygar?

Czytaj dalej Wolna Kuba jak okręt zaklęty w butelce