Cygarowe Vade-Mecum

  1. Metafizyka i anatomia cygara
  2. Pochodzenie, kupowanie i przechowywanie
  3. Kilka słów o stereotypach
  4. Żeby doświadczenie było pełne: technikalia
  5. Etykieta: dobre maniery w świecie cygar
  6. Cygaro w pigułce: podsumowanie, rady

W tej sekcji będzie mowa o ręcznie zwijanych cygarach, pochodzących z rodzinnych manufaktur w malowniczych zakątkach Ameryki Środkowej i Karaibów. Ich ilość jest ściśle limitowana i nie przekracza pułapu, powyżej którego konieczne byłoby zaniżenie standardu produkcji.

Ze względu na bogactwo smaku i tradycji ten rzemieślniczy produkt posiada niezwykłą moc przenoszenia wyobraźni do miejsc, w których odnajdziemy nigdy nie gasnące słońce lub chwilę skupienia w kojącym blasku księżyca. Dzieje się to niezależnie od miejsca i czasu. Degustacja cygara jest jak medytacja. Przyjemność zmysłowa i przygoda z odkrywaniem intrygujących nut smakowych to jedynie wehikuł przenoszący w sferę relaksu, refleksji i inspiracji.

Skutkiem świadomej degustacji cygara jest pobudzenie wrażliwej, kontemplacyjnej natury człowieka – niedostępnej w codziennym biegu. Niektórzy na łonie natury szukają ukojenia dla rozbieganych myśli, inni puszczają je z potokiem słów dobrej literatury, a jeszcze inni… palą cygara. Efekt jest bardzo podobny.

Niektórzy na łonie natury szukają ukojenia dla buzujących myśli, inni korzystają z różnych metod relaksacyjnych, a jeszcze inni… palą cygara.

Z różnych elementów składających się na degustację dwa najlepiej moim zdaniem oddają jej istotę:

  • Tajemnica odprężenia, którego doświadczamy wyruszając w podróż z cygarem.
  • Inspiracja, jaką czerpie wyobraźnia podczas rejsu na falach dymu.

Zapraszam do lektury, jeśli chcesz poznać fenomen kulturowy, jakim jest cygaro, a dzięki poradom technicznym Twoje doświadczenie stanie się pełniejsze!

Metafizyka i anatomia cygara

Niektórzy medytują… ja palę cygara (Ron Perlman) Zdjęcie: Roman Pohorecki (Pexels)

ANATOMIA I… DUSZA CYGARA

Anatomia cygara jest nader prosta. Składają się na nią trzy rodzaje liści z odpowiednich części rośliny: filler (wkładka), binder (owijacz) i wrapper (pokrywa). Do tego dochodzi podział na głowę, korpus i stopę.

Od momentu zasiania rośliny do eksportu pudełka cygar mija kilka lat. Staranny proces produkcji nadaje zwiniętym liściom wyjątkowy smak. Etapy tworzenia cygara obejmują: pielęgnowanie tytoniu naturalnymi metodami, suszenie, fermentację, zwijanie, starzenie (czasem nawet kilka lat) i pakowanie. Wszystko ręcznie. Dla przykładu, wyprodukowanie cygara legendarnej nikaraguańskiej marki Padrón zajmuje bez mała dziesięć lat!

Czas wyprodukowania pudełka cygar legendarnej nikaraguańskiej marki Padrón to około dziesięć lat. Oczywiście cały proces odbywa się ręcznie.

Do tego należy dodać: wieloaspektową kontrolę jakości i tradycję, która w swojej istocie jest tradycją rodzinną.

Efektem wszystkich tych zabiegów jest ni mniej ni więcej: kawałek zwiniętego tytoniu.

Na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, że to coś stanowi bramę do innego wymiaru. Jednak to właśnie dusza cygara tworzy ów „moment czarowny” (używając języka romantyzmu), dzięki któremu osiągamy stan relaksu i inspiracji. Dusza cygara jest duszą natury, pasji i troski o najwyższą jakość – począwszy od badania nasycenia minerałów w glebie, poprzez skrupulatną selekcję liści, aż po osobisty nadzór właściciela marki nad wszystkimi etapami produkcji.

Smak nikaraguańskich cygar jest wspaniały między innymi dzięki czystym, bogatym w minerały, wulkanicznym glebom.

Bezkompromisowa jakość przekłada się na zadowolenie klienta i tu powstaje relacja biznesowa charakterystyczna dla przemysłu cygarowego. Cygara są produktem być może nawet bardziej koneserskim niż wino czy whisky, ponieważ te – mimo wszystko – są produkowane „masowo”: w wielkich zbiornikach, z których potem taśma produkcyjna napełnia butelki.

W przypadku cygar – każda sztuka powstaje oddzielnie i nie dotyka jej żadna maszyna, a żaden sztuczny pierwiastek nie zanieczyszcza w pełni naturalnych składników użytych do ich tworzenia. Nawet folie do pakowania cygar są zrobione z naturalnego i biodegradowalnego materiału, a do sklejania liści i pierścieni cygarowych używa się naturalnej gumy tragakantowej albo pektyn owocowych.

Jeżeli jakiś produkt posiada pełne prawo do określenia jako „bio” i „eko”, to są nim właśnie cygara.

Metody uprawy tytoniu i produkcji cygar pozostają niezmienne od XIX wieku.

Duszę cygara odnajdziemy tam, gdzie jego najbardziej ulotna i drogocenna wartość – w olejach eterycznych, zawierających smak i aromat.

Wystarczy kilka dni nieprawidłowego przechowywania, by cygaro straciło sporą część swego charakteru. Po kilku tygodniach – staje się wspomnieniem własnej świetności. Można dyskutować, czy cygaro jest najbardziej koneserską spośród używek, ale na pewno jest najbardziej wymagającą!

SMAK

Cygaro – podobnie jak wino – chłonie aromaty i smaki z gleby oraz atmosfery w danej szerokości geograficznej. Mowa głównie o Karaibach i Ameryce Środkowej, choć doskonałe tytonie pochodzą również z Brazylii, Stanów Zjednoczonych, Meksyku, czy nawet Afryki. Smak i aromat dojrzewają wpływem fermentacji i  starzenia, by następnie w procesie spalania przedostać się do dymu, a wraz z nim do kubków smakowych. Istotą degustacji w sensie zmysłowym jest rozpoznawanie zróżnicowanych nut smakowych i właśnie dlatego nie ma potrzeby zaciągać się cygarem.

Dobre cygaro powinno różnicować swój smak na przestrzeni tercji (tercje to po prostu trzy części cygara). Smaki w cygarze bywają wyborne, bywają też zaskakujące. Paląc tytoń – oczywiście mowa o czystym, niearomatyzowanym tytoniu – spodziewamy się smaku… tytoniowego. Tymczasem odnajdujemy smaki kwiatów, owoców, roślin, przypraw i minerałów. Wyczarowane przez dym, przypominają one te, które znamy, jednocześnie jednak daleko wykraczają poza paletę kuchenną.

Paleta smaków cygara obejmuje nieograniczoną ilość skojarzeń. Zdjęcie: Davidoff Cigars

Dzięki specyfice cygarowego doznania identyfikujemy smaki, jakich w innych okolicznościach nie mielibyśmy okazji poznać:

  • nie próbujemy przecież kwiatów na łące, choć koją one nasze zmysły subtelnym tchnieniem;
  • nie gryziemy gałęzi drzew, choć ich widok napełnia nas spokojem i relaksuje;
  • zazwyczaj też nie zajadamy się niezmielonymi ziarnami kawy i nie wgryzamy się w glebę, by dotrzeć kubkami smakowymi do ukrytych w niej minerałów…

Idąc dalej, wysublimowane smaki zawarte w cygarze wywołują skojarzenia z miejscami i osobami, budzą wspomnienia. Mineralność z nutą soli może skojarzyć się przydomowym ogródkiem w Wenecji, a posmak drzewa różanego z podróżą do Turcji… Cygaro przenosi nas w miejsca pełne bogactwa natury i cywilizacji, dlatego smak ten ma w sobie coś kulturowego, symbolicznego i wykracza daleko poza ramy hedonistycznych doznań.

Podstawowe nuty smakowe to: drewno (głównie cedr), ziemia, kawa, przyprawy (głównie pieprz), orzechy, czekolada, kakao i minerały. Ponadto w wielu cygarach odnajdziemy smaki przypominające: wanilię, cynamon, suszone owoce, nugat, karmel i wiele innych – tak oryginalnych, że jedynie wyobraźnia może znaleźć dla nich opis. I jest to niesamowita frajda!

Czekolada i kakao to nuty smakowe często występujące w cygarach o ciemnym liściu okrywowym zwanym maduro, otrzymywanym wskutek dłuższej fermentacji. My Father Le Bijou 1922 Torpedo. Zdjęcie: Cigars of London

Pochodzenie, kupowanie i przechowywanie

WYBÓR (kubańskie czy niekubańskie?)

W światowym przemyśle cygarowym dwa kraje wiodą prym: Dominikana i Nikaragua. Ponadto z wyśmienitych cygar słynie Honduras i od jakiegoś czasu również Meksyk.

W światowym przemyśle cygarowym dwa kraje wiodą prym: Dominikana i Nikaragua

Większość czytelników już pewnie zadaje sobie pytanie – albo wręcz oburza się – dlaczego na pierwszym miejscu nie wymieniłem najbardziej znanego producenta cygar: Kuby?

Mówiąc o specyfice cygar kubańskich, należy podkreślić jeden walor, z powodu którego Kuba zasłynęła kiedyś jako lider rynku cygarowego – jest nim gleba. To ona, wraz z klimatem wyspy, tworzy specyficzny smak tytoniu. Smak jest jednak kwestią gustu, dlatego wolę skupić się na dwóch innych wyznacznikach: jakości i tożsamości produktu.

Nikaraguańskie cygaro Perla del Mar produkowane przez markę JC Newman, której slogan  dumnie głosi: „najstarsza w Ameryce rodzinna wytwórnia cygar”. Zdjęcie: Filip Obara

Cygara kubańskie produkowane są wyłącznie z kubańskiego tytoniu, podczas gdy cygara z innych krajów stanowią mieszanki tytoniów z różnych miejsc świata, co nierzadko daje fenomenalny efekt. Do dziś cygara kubański kojarzy się z najwyższą jakością, jednak wiele osób nie zgadza się z tym poglądem. Pamiętajmy, że w castrowskiej Kubie rząd znacjonalizował cały cygarowy przemysł, a marki, których tradycja została w ten sposób zagarnięta, stały się własnością jednego państwowego koncernu. Ponadto zdarza się, że naciski rządu na ilość produkcji są na tyle skuteczne, że uprawa gleby oraz sama produkcja cygar odbiegają od standardów sprzed roku 1959. Wiele osób związanych z przemysłem cygarowym było zmuszonych do wygnania i znalazło przystań dla rodzinnego biznesu na Dominikanie i w Nikaragui. W tych krajach przetrwała prawdziwa kubańska tradycja, a produkcja cygar poddawana jest procesowi ciągłego doskonalenia i rozwoju.

Cygarowy przemysł opiera się na sile rodzinnego biznesu. Kubańska nacjonalizacja sprawiła, że pod dawnymi nazwami skrywają się produkty radykalnie dalekie od tego, co esencjonalne dla świata cygar, czyli właśnie rodzinnej tradycji. Paradoksalnie, cygara kubańskie zachowały przy tym najwyższą cenę. Zapewne nie bez powodu wciąż posiadają one swoich zwolenników, natomiast stosunek ceny do jakości nie jest zbyt satysfakcjonujący.

Mówiąc o cygarach, myślimy „Kuba”. Zazwyczaj nie mamy świadomości, że to na Dominikanie i w Nikaragui przetrwała prawdziwa, rodzinna tradycja produkcji cygar. Wprawdzie w roku 2000 rządowy koncern Habanos sprzedał połowę udziałów hiszpańskiej firmie Altadis, ale jest za wcześnie, żeby mówić o prawdziwej odwilży…

Wybierając cygaro warto mieć na względzie trzy cechy:

  • Moc: dzieli się na pięć kategorii (łagodna, łagodna do średniej, średnia, średnia do pełnej, pełna) – zazwyczaj im cygaro mocniejsze, tym obfitszy ładunek smaków, jednak najlepszym producentom udaje się nawet w łagodnym cygarze zawrzeć bogactwo smaku, dlatego początkującym palaczom doradzam poszukiwanie właśnie takich cygar.
  • Format (po hiszpańsku vitola): czyli kształt i wielkość cygara. Wielkość to oczywiście czas palenia (od pół godziny do nawet kilku godzin), ale również smak. Cygaro grubsze będzie łagodniejsze i subtelniejsze, ponieważ będzie spalało się wolniej i chłodniej, zaś cygaro cieńsze będzie posiadało ostrzejszy profil smakowy.
  • Profil smakowy: oprócz nut smakowych cygaro posiada też charakterystyczną „bazę” smaku oraz tzw. body, którego natężenie określa konsystencję smaku, podobnie jak w przypadku win. Profil smakowy może być np. ziemisty albo kremowy.

KUPNO I PRZECHOWYWANIE

Higrometr służy do kontrolowania wilgotności w humidorze. Optymalna wilgotność przy krótkim okresie leżakowania to 69-72% – przy dłuższym, planowanym na lata, leżakowaniu zaleca się wilgotność około 65% i niższą temperaturę. 

Już kilka dni pozbawienia cygara odpowiedniej wilgotności (co najmniej 65%) może oznaczać bezpowrotne zubożenie jego charakteru. Oleje eteryczne zamieniają się w substancje lotne i nie ma czarodziejskiego sposobu na przywrócenie ich z eteru.

Z tego powodu część marek cygarowych już na etapie produkcji umieszcza w każdym pudełku specjalistyczne nawilżacze marki Boveda, aby produkt przetrwał nawet długą podróż, nim zostanie umieszczony w nawilżanych magazynach sprzedawców. Kupując cygara w internecie warto upewnić się, czy sprzedawca umieści odpowiedniej wielkości nawilżacz w przesyłce, aby mieć pewność, że cygara dotrą do nas w idealnym stanie. Chyba, że zamawiamy w Ameryce, gdzie kurier dociera do drzwi klienta nawet w kilka godzin 😉

Jak kawę należy zaparzyć zaraz po zmieleniu, tak cygaro najlepiej zapalić niedługo po wyjęciu z humidora. Zdjęcie: Cigars of London

Jak to wygląda w Polsce? Polski rynek cygarowy jest stosunkowo młody, przez co liczba świadomych i wymagających klientów jest mniejsza. Z tego powodu nie wykształtowały się jeszcze standardy, dzięki którym moglibyśmy mieć pewność, że kupimy nieuszkodzony produkt.

Mówiąc o punktach stacjonarnych, takich jak trafiki i sklepy niespecjalizujące się w cygarach, możemy porzucić nadzieję na kupno dobrze przechowanego produktu. Uważajmy też na sklepy w galeriach handlowych, gdzie spora część klientów to klienci przygodni, a obsługa często nie radzi sobie z zachowaniem odpowiedniej wilgotności w humidorze. Sytuacja lepiej wygląda w przypadku restauracji i lokali specjalizujących się w cygarach – oczywiście w zależności od tego, w jakim stanie będą cygara dostarczane przez hurtownię.

Polscy importerzy nie zobowiązują producentów do umieszczania nawilżaczy w pudełkach, stąd zdarzają się sytuacje, kiedy całe zamówienie cygar – przetrzymane przez długi czas w magazynie celnym – dociera do hurtowni w stanie odbiegającym od ideału.

Cygaro Arturo Fuente Hemingway Bestseller w anturażu krakowskiej Kamienicy Hipolitów. Zdjęcie: Filip Obara

Kupowanie cygar w Polsce wiąże się z ryzykiem, dlatego warto znaleźć swoje pewne źródła, a także wziąć pod uwagę zamawianie z zagranicy, co w dzisiejszych czasach nie jest przecież trudne. Pamiętajmy tylko o upewnieniu się, że sprzedawca umieści w przesyłce nawilżacz Boveda!

Wśród palaczy cygar obowiązuje pogląd, że umieszczenie przesuszonego cygara w humidorze i sezonowanie go przez kilka miesięcy może poprawić jego stan. Jest on tylko częściowo prawdziwy. Cygaro odzyska bowiem swą sprężystość i właściwości techniczne, ale ulotnione oleje nigdy już do niego nie powrócą. Wysuszenie cygara poznajemy między innymi po tym, że delikatnie przesunięte między palcami, jest twarde i wydaje charakterystyczny trzeszczący odgłos.

Innowacyjne systemy nawilżania marki Boveda – najpewniejszy i najprostszy sposób na świeżość cygar (zdjęcie ze strony producenta)

Kilka słów o stereotypach

W tej części Cygarowego Vade-Mecum omówię cztery najbardziej rozpowszechnione stereotypy na temat cygar. Z ich powodu wiele osób zachowuje dystans do tego kulturowego fenomenu, a samo cygaro postrzega jako rodzaj dużego papierosa.

PORÓWNYWANIE CYGAR I PAPIEROSÓW

Jest to bodaj najpopularniejszy stereotyp. Gdy ktoś słyszy o cygarze, myśli o „kopceniu petów” i nieznośnym zapachu, jaki temu towarzyszy. Czasem nawet, jak wspomniałem komuś, że zacząłem interesować się cygarami, to słyszałem: ale ty przecież nie palisz papierosów. Robiłbym wówczas wielkie oczy, gdybym nie wiedział, jak omawiany stereotyp zapisał się w powszechnej świadomości.

Co odróżnia cygara od papierosów? Po pierwsze dobór składników i metody produkcji – w pełni naturalne i ekologiczne w przypadku cygar. Po drugie różnica w sposobie palenia. Papierosa – który nie dostarcza ani przyjemnego aromatu ani żadnych nut smakowych – palimy „na szybko”, w biegu, stojąc w mrozie pięć metrów od przystanku tramwajowego albo u drzwi biurowca. Nawet jeżeli sięgamy po niego w chwilach relaksu, to jest on jedynie jakąś formą dopełnienia chwili, jak szklanka niewybitnego piwa. Z poprzednim zdaniem nie zgodzą się zapewne fani filmu Coffee and Cigarettes. Ale trudno – wszystkim nie da się dogodzić, choć też uwielbiam Jima Jarmusha 😉

Cygaro nie jest dopełnieniem chwili. Cygaro tworzy chwilę.

Cygara nie „jaramy”, nie „wychodzimy na cygaro” w przerwie od pracy. Cygaro celebrujemy. Degustacja tego rzemieślniczego i artystycznego produktu to dużo więcej niż wypicie zimnego piwa po ciężkim dniu. Cygaro jest rytuałem wymagającym czasu i dobrego nastawienia. W zamian dostarcza jednak nieporównywalnie więcej satysfakcji. Czasem tak bardzo inspiruje i pobudza wyobraźnię, że – szczególnie dla osób piszących – jest pewnego rodzaju wysiłkiem, oczywiście twórczym i przyjemnym. W tym sensie jest to relaks raczej aktywny, niż bierny.

„Palę z umiarkowaniem. Jedno cygaro raz na jakiś czas” – Mark Twain

Jest to relaks wymagający umiaru i odpowiednich warunków. Żeby czerpać pełną przyjemność z cygara, nasze zmysły muszą być wyostrzone. Dlatego nie ma sensu palić pod wpływem skrajnego zmęczenia lub nadmiaru alkoholu. Degustacja cygara w stanie upojenia alkoholowego mija się z celem, ponieważ stępione kubki smakowe nie są w stanie przyjąć pełnej dawki czarownego smaku zawartego w tropikalnych liściach.

Cygara i papierosy to dwa różne światy – przy obecnym standardzie produkcji tych drugich: nie do pogodzenia. Słowa tytoń i palenie mogą prowadzić do ich kojarzenia, ale zwróćmy uwagę, że papieros w całości nasączony jest chemicznymi, uzależniającymi substancjami (jeden z koncernów przyznał się oficjalnie, że jest ich około 260). Skład cygara to dwie pozycje: ekologiczny tytoń (bez sztucznych nawozów i chemii używanej do pielęgnacji) oraz niewielka ilość kleju pozyskiwanego z naturalnych składników.

Wielu miłośników cygar nie byłoby w stanie zapalić papierosa. Dla przykładu Arturo Sandoval (pochodzący z Kuby trębacz jazzowy, bohater filmu For Love or Country) przyznaje, że cygara pali regularnie, ale nie jest w stanie przebywać w pobliżu osób palących papierosy.

MACZO, NONSZALANCKI GANGSTER I CYNICZNY POLITYK

Al Pacino z cygarem. Kadr z filmu Scarface

Ten stereotyp utrwalony jest głównie za sprawą amerykańskich filmów, w których co i raz widzimy jakąś niewzbudzającą zaufania facjatę nabitą dorodnym, obficie dymiącym cygarem. Czy ten stereotyp to tylko kino? Zajrzyjmy do mediów społecznościowych. Pierwszym kontaktem z cygarami w tej przestrzeni był dla mnie Pinterest. Zacząłem prowadzić tablicę zatytułowaną Cigar ritual and lifestyle i z każdym dniem zdumiewałem się widząc profile przybywających followersów. Spodziewałem się eleganckich, kulturalnych dżentelmenów, a wśród obserwujących odnajdowałem „wydziaranych” osiłków w t-shirtach, zapełniających swoje tablice zgodnie z kilkoma stałymi kluczami: gołe baby, drogie samochody, broń i luksusowy styl życia. Trzeba zatem przyznać, że reprezentanci tego stereotypu z jakiegoś powodu upodobali sobie produkt, jakim jest cygaro…

CYGARA TO SNOBIZM I LUKSUS

Cygara mogą kojarzyć się z luksusowym stylem życia, szczególnie jeśli myślimy o tych pochodzących z Kuby, których cena jest dwu-trzykrotnie zawyżona. W rzeczywistości cygara są dla każdego, kto może sobie na nie pozwolić, tak jak pozwalamy sobie na wyjście do teatru czy zamówienie kieliszka lepszej whisky. Dobre, a nawet wybitne, cygaro premium można kupić za 29-45 zł (i to przy założeniu, że akcyza w Polsce wzrosła, co znacznie podniosło ceny – jeszcze parę lat temu zaczynały się one od niecałych 20 zł). Zagranicą jest taniej (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii), a analogiczny przedział obejmuje ceny od 5 do 9 dolarów/euro.

Najważniejsze, aby móc spokojnie odpłynąć na falach dymu… Dlatego uważam, że nie powinno się palić przy pracy i przy wykonywaniu innych czynności. Jeżeli są osoby uzależnione od cygar, to na pewno nie wyznają one tej zasady.

Palenie „na pokaz”, traktowane jako manifestacja statusu finansowego nie robi dobrego PR-u środowisku miłośników cygar, poza tym stanowi de facto zaprzeczenie istoty rytuału. Bogactwo powinno iść za człowiekiem, a nie wyprzedzać go. Dlatego zamożny dżentelmen oddaje pierwszeństwo światu wartości przed stanem posiadania. W przypadku cygar – są one owocem rodzinnej tradycji i zakorzenionym w kulturze sposobem na relaks. Do tego co najwyżej uzupełnieniem eleganckiego wizerunku, nie zaś narzędziem do podbudowy ego.

Zdjęcie: Etienne Beauregard (Unsplash)

CYGARA SĄ DOMENĄ MĘŻCZYZN

Powszechnie utożsamia się palenie cygar ze światem mężczyzn – świadomie i nieco prowokacyjnie sam pisałem wyżej o cygarach w tym kontekście. Zważywszy jednak na istotę rytuału – która spoczywa gdzieś pomiędzy zmysłową degustacją a czerpaniem psychiczno-umysłowych korzyści – należy stwierdzić, że palenie cygar nie jest związane z konkretną płcią.

O ile nie występują przeciwskazania zdrowotne (ciąża, okres karmienia piersią) kobieta może być takim samym cigar aficionado, jak mężczyzna. Najlepszym dowodem jest rola kobiet w rodzinach cygarowych. Kobiety od pokoleń nie tylko palą i inspirują powstawanie nowych blendów, ale również kierują produkcją, firmami i wnoszą do rodzinnego biznesu walory dobrej komunikacji.

Indiana Ortez – twórczyni cygara Father-Daughter Blend produkowanego przez markę Ventura.

W tym punkcie muszę wspomnieć o popularnej  manierze estetycznej, która również skutecznie psuje wizerunek świata cygar. W sieci, w wystroju lokalów i w innych miejscach spotkamy się często ze zdjęciami kobiet z cygarami. Oczywiście zdjęcie pięknej kobiety z cygarem może stanowić nieocenioną wartość – o ile nie zostanie przedstawiona w sposób przedmiotowy, nachalnie zmysłowy, mający niewiele wspólnego ze szczerą pasją i dobrym smakiem.

Żeby doświadczenie było pełne: technikalia

Techniczne aspekty cygarowego rytuału to nie tylko instrukcja, jak otworzyć i zająć ogniem stopę cygara. Znajomość niuansów technicznych pozwala czerpać pełną przyjemność z degustacji.

OGLĘDZINY

Czy cygaro nadaje się do palenia, sprawdzamy przy zakupie. Gdy już przystępujemy do degustacji, czerpiemy pierwsze tchnienie zbliżającej się przyjemności. Oglądamy liść okrywowy (w dobrej jakości cygarze ma on jednolity kolor) i dotykamy go, aby poznać jego fakturę. Dzięki pierwszemu kontaktowi z aromatem zaczynamy odrywać się od prozy życia. Doznanie to potęguje się, gdy powoli odpalamy cygaro, chłonąc pierwsze momenty uwalnianego wraz z dymem zapachu (tak jak w tym filmie).

OTWARCIE

Ręcznie zwijane cygaro – a tylko takie są godne uwagi konesera – zakończone jest przy stopie potrójnym kapturkiem, czyli trzema warstwami pociętego tytoniu. Kapturek zamyka cygaro i zapobiega rozwijaniu się liścia okrywowego. Nie ucinamy cygara powyżej trzeciej linii kapturka, ponieważ może to spowodować rozwinięcie wrappera i zrujnowanie naszego doświadczenia.

ZAJĘCIE OGNIEM

Po odpaleniu zapałki należy odczekać, aż spali się cała siarka, żeby cygaro nie przeszło jej smakiem. Cygaro Alec Bradley Prensado. Zdjęcie: Filip Obara

Jest to kluczowy etap, ponieważ ma największy wpływ na smak. Cygara nie odpalamy w ustach – tak jak często widać to w filmach – i co najważniejsze: nie dotykamy go od razu płomieniem. Cygaro trzymamy nad źródłem ognia (zapałką, kawałkiem cedru, zapalniczką) i rozpalamy w trzech etapach:

  • najdalej od źródła ognia – ogrzewamy głowę cygara;
  • bliżej – równomiernie zaczerniamy całą powierzchnię głowy;
  • tu dopiero ogień może (ale nie musi) dotknąć cygara – rozpalamy doprowadzając do równomiernego rozżarzenia.

Ostatnią czynność można wykonać w ustach albo też dmuchając na głowę, podobnie jak przy rozpalaniu ogniska.

Zastosowanie tych etapów pozwoli na równomierne rozpalenie (dzięki czemu zapobiegniemy efektowi krzywego spalania), a przede na uniknięcie „szoku termicznego”, który może skutkować pogorszeniem smaku. Podobnie przy otwieraniu niektórych win, należy unikać zbyt szybkiego wyjęcia korka z butelki.

Do odpalania używamy zapalniczki gazowej, ponieważ benzyna popsułaby smak cygara. Doskonałym i popularnym rozwiązaniem jest zapalniczka typu jet, posiadająca mocny, zwarty płomień, dzięki któremu szybko i równomiernie zajmiemy ogniem cygaro.

USUWANIE NADMIARU POPIOŁU

Popiołu nie strzepujemy tak jak w papierosie, ale delikatnie ocieramy o powierzchnię popielnicy. Popiół w dobrze zwiniętym cygarze jest zwarty i utrzymuje się długo (doświadczeni palacze biorą nawet udział w tak zwanych konkursach ash-standowych, polegających na wypaleniu całego cygara bez usuwania popiołu i ustawieniu tego, co pozostało na popiele). Strzepywanie byłoby nieeleganckie i mogłoby skutkować prószeniem i zabrudzeniem wszystkiego dookoła.

ZAKOŃCZENIE CYGARA (ponowne odpalanie?)

Cygara nie gasimy tak jak papierosa, lecz po prostu odkładamy do popielnicy. Można je zakończyć w dowolnym momencie. Wielu początkujących palaczy zadaje pytanie: czy mogę odłożyć cygaro i dokończyć później? Lepiej nie. Cygaro może bowiem przejść zapachem spalenizny i zatracić część walorów smakowych. Jeżeli jakieś ważne okoliczności przerwą degustację, to godzina (niektórzy mówią o trzech) powinna być maksymalnym czasem na powrót do niej. Mówi się też, że ponowne rozpalenie powinno nastąpić, zanim cygaro zdąży wystygnąć. Acha, i nigdy nie chowamy rozpalonego i zgaszonego cygara do humidora, ponieważ cała nasza kolekcja uległaby zapachowi spalenizny.

WADY CYGARA

Do najczęstszych niedogodności należą krzywe spalanie i gaśnięcie cygara. Pamiętajmy, że jest to produkt wykonany ręcznie z całych liści tytoniu, ma więc prawo do pewnych kaprysów. Jednak dobrej jakości, dobrze przechowywane i równo rozpalone cygaro nie powinno sprawiać kłopotów. Krzywe spalanie poprawiamy albo odwracając mniej spaloną stroną w dół, tak by dotarło do niej więcej tlenu, i czekamy aż spalanie samo się wyrówna albo przypalamy cygaro w miejscu, gdzie występuje nierówność. Jeżeli mamy pecha, możemy też trafić na tzw. kołek, czyli zbyt ciasno zwinięte cygaro, przez co nie da się go palić (to dotyczy jednak głównie cygar kubańskich).

Etykieta: dobre maniery w świecie cygar

Nauka dobrych manier jest nie tylko zbiorem pewnych „rób” i „nie rób”, ale także sztuką łamania zasad i umiejętnością elastycznego dostosowania się do okoliczności. Podobnie w przypadku cygar – chodzi przede wszystkim o to, aby czerpać przyjemność i inspirację, a przy tym nie przeszkadzać innym osobom.

Spotykamy się w tym temacie z różnymi „imperatywami”, takimi jak zakaz współdzielenia cygara z inną osobą. Oczywiście każdy, kto świadomie pali cygara, wie, że jest to czynność nad wyraz osobista, wręcz intymna, dlatego słysząc „daj się sztachnąć”, zapewne wzdrygnąłby się wewnętrznie, ale nie odmówiłby dobremu znajomemu skosztowania swojego cygara – kierując się przede wszystkim życzliwością.

Nie bez powodu omówienie cygarowej etykiety zostawiłem na koniec. W przypadku „rozrywki”, jaką są cygara, mówienie o „nakazach i zakazach” może wydać się pretensjonalne i nadęte. Gdy jednak znamy już specyfikę rytuału, pozwólmy, by zaistniał on również w tym kontekście. Dzięki temu cygaro staje się elementem eleganckiego, pełnego pasji, kulturalnego stylu życia.

Ciekawym punktem odniesienia – również w kwestii wspomnianej elastyczności – jest etykieta cygarowa przedstawiona przez Zino Davidoffa, założyciela legendarnej marki cygar i papierosów. Warto się z tym tekstem zapoznać, natomiast nie należy traktować go zbyt dosłownie. Gdyby na przykład, jak radzi Zino, nigdy nie palić cygara dłużej niż do połowy, ile wspaniałych smaków straciłoby się w drugiej i trzeciej tercji! I jak w ogóle miałoby się profesjonalnie zrecenzować cygaro? Albo palenie podczas spaceru, czego również zakazuje Davidoff? Przechadzka z cygarem może być jak romantyczny spacer w świetle księżyca, a niektóre cygara same wręcz do tego zachęcają – jak choćby La Aroma del Caribe Mi Amor z karaibską pięknością na pierścieniu.

Filary cygarowej etykiety:

  • Skromność: nie obnosimy się z paleniem cygara. Jest to czynność bardzo osobista i obfitująca w doświadczenia wewnętrzne. Manifestowanie posiadania i używania cygar jest nieeleganckie, ponieważ nie każdy aprobuje palenie i nie każdy z różnych względów może sobie na tę przyjemność pozwolić.
  • Szacunek: szanujmy swoje cygaro, ponieważ jest ono owocem pracy setek rąk ludzkich i dziesiątek lat rodzinnej tradycji. Nie palmy w biegu i podczas pracy. Poświęćmy osobny czas na ten rytuał i odpowiednio się do niego przygotujmy.
  • Elegancja: oczywiście w zachowaniu, ale nie tylko. Podstawowa zasada elegancji stanowi: dress for the occasion. A czyż nie jest wyjątkową okazją degustacja wysokogatunkowego cygara? Czy będzie to klasyczna elegancja, czy też po prostu stylowy ubiór – to kwestia okoliczności i gustu. Uważam jednak, że schludne spodnie i koszula to minimum. Marynarka z dobrze zakomponowanymi dodatkami będzie zaś koroną stroju aficionado. Tak jak na wyjątkowe okazje ubieramy się w sposób wyjątkowy, tak paląc cygaro podkreślmy niepowtarzalność tej chwili stylowym i świadomie dobranym ubiorem.

 Jeżeli szacunek dla klasycznej elegancji wymaga dziś przywrócenia, to miłośnicy cygar powinni być jednymi z tych, którzy stawiają to sobie za punkt honoru.

Garnitur jest jak elegancka rama obrazu, a dodatki to detale, w których wyraża się osobowość. Zdjęcie: Aysotiman

Cygaro w pigułce: podsumowanie, rady

Cygaro to przede wszystkim fenomen kulturowy, od XIX wieku nierozerwalnie związany z intelektualną i artystyczną spuścizną naszej cywilizacji (czerpiącej z dziedzictwa rdzennej ludności Karaibów i Ameryki), nie zaś używka w popularnym tego słowa rozumieniu.

Cygaro to pożywka w większym stopniu dla duszy niż dla zmysłów. Zmysły są jedynie środkiem do przekazania ogromu inspiracji i do doświadczenia wyjątkowej chwili relaksu.

Cygaro jest atrybutem damy i dżentelmena. Tak jak wchodząc w świat dobrych win, whisky czy koniaków, uczymy się, że lepiej wypić mniej, lecz lepiej, tak degustując cygaro wkraczamy w świat doznań prawdziwie „elitarnych”. Istotą tej elitarności nie jest jednak snobistyczny ekskluzywizm, lecz radość czerpana z degustacji produktu rzemieślniczego, artystycznego i wyposażonego w bogatą symbolikę.

Cygaro to doskonały kompan niedzielnej krotochwili z książką lub tomikiem poezji. Zdjęcie: Filip Obara

LUŹNE RADY

  • Zanim sięgniesz po pierwsze cygaro (!) pamiętaj: nie pal na pusty żołądek, nie zaciągaj się i upewnij się, że kupujesz u pewnego sprzedawcy; nieumiejętne palenie wysuszonego cygara może bowiem skutkować nie tylko bezcelowym nakładem czasu i pieniędzy, ale przede wszystkim sensacjami żołądkowymi, spowodowanymi za dużą dawką nikotyny!
  • Rozmiar ma znaczenie: wbrew temu, co mogłoby się wydawać, dla początkujących idealne okażą się duże cygara. Wpływa to na niższą temperaturę i wolniejsze spalanie, dzięki czemu smak jest subtelniejszy i nie posiada ostrości właściwej dla cienkiego cygara; z kolei długość sprawia, że dym dłużej przechodzi przez cygaro, co również obniża jego temperaturę. Im mniejsza temperatura, tym subtelniejszy smak – dlatego nie pociągamy zbyt często, by nie przegrzać cygara (oczywiście nie palimy z zegarkiem w ręku, ale mówi się o tym, że raz na minutę to idealny czas). Tu jednak istnieje druga strona medalu, ponieważ w cieńszym cygarze większy wpływ na smak ma liść okrywowy, który jest zawsze liściem najwyższej jakości.
  • Równowaga: w lifestylu cygarowym ważny jest balans pomiędzy przyjemnością a zasadami, którymi kieruje się udana degustacja. Balans ten zawsze powinien przechylać się na korzyść palącego, a zasady informują nas jak osiągnąć najlepszy smak i najlepsze parametry techniczne, nie przeszkadzając przy tym osobom w naszym otoczeniu.
  • Cygara i… żony: Zino Davidoff – pół żartem, pół serio? – powiedział, że jeżeli żona nie lubi aromatu cygar, to należy zmienić żonę. Myślę, że nie należy być aż tak radykalnym! Należy jednak dołożyć wszelkich starań, aby nasza lepsza połowa przekroczyła granicę niechęci. Jest to możliwe dzięki szczeremu dzieleniu się pasją oraz odpowiednio delikatnemu podejściu do tematu. Nawet jeżeli żona nie zacznie palić (co byłoby szczytem szczęścia dla aficionado), to zaakceptuje fakt, że aromat cygar pojawia się czasem w towarzystwie jej męża. Jeżeli żona pozostanie nieprzejednana, obawiam się, że będzie potrzebne ustalenie protokołu rozbieżności i obwarowanie okoliczności, w których mąż oddaje się cygaru. Dla rezygnacji z cygar nie znajduję usprawiedliwienia w żadnych okolicznościach 😉
  • Last but not least… najważniejsza cecha degustacji: wyłączne oddanie się cygaru. Dzięki temu przyjemność i inspiracja będą pełne i czyste. Nie ważne, czy to samotne palenie, czy cygarowa krotochwila w gronie bliskich osób, ten jeden warunek musi być spełniony.
  • I już naprawdę na koniec – dla tych, których przeraziła ilość wskazań w tym przewodniku: „Fajne jest to, że z cygarami tylko można, nic nie trzeba – nie ma presji” – to zdanie usłyszałem od barmana w jednym z lokali oferujących cygara – i tego się trzymajmy. Bo przecież cygaro jest dla człowieka, a nie na odwrót!

Wiele zasygnalizowanych tu wątków będę poruszał w osobnych tekstach – zapraszam do odwiedzania strefy konesera!

Zapraszam też do śledzenia moich cygarowych tablic:

4 myśli do „Cygarowe Vade-Mecum”

    1. Dziękuję za pierwszy odzew w tym miejscu! 🙂 Dawniej cygaro nieodłącznie kojarzyło się z ludźmi kultury, pióra i sztuki. Dziś grupa odbiorców znacznie się poszerzyła i pojawiło się mnóstwo nowych, pozytywnych wzorców, ale z drugiej strony zatracił się dawny elitarny charakter. Jestem przekonany, że połączenie tych dwóch światów może dać wspaniałe efekty 🙂 W Cygarowym Vade-Mecum wprowadzam w podstawy kulturowego fenomenu cygar, natomiast w Strefie konesera będą pojawiać się artykuły stanowiące bardziej rozwinięty wyraz owej fuzji świata twórczości, estetyki i elegancji ze światem rytuału i koneserskiej degustacji. Serdecznie zapraszam! 🙂

  1. Najlepsze wprowadzenie niezorientowanych w temacie jakie miałem okazję czytać. Polecam wszystkim.
    Gratuluję i życzę powodzenia!
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.